— feeling crazy
Magia sprzątania - Marie Kondo

Sięgnęłam po tę książkę, ponieważ chciałam się przekonać, co to za cudowna metoda utrzymywania porządku. Cóż, może nie jest to nic odkrywczego, bo metoda ta to po prostu wyrzucanie jednych rzeczy i odkładanie na miejsce drugich. Kiedy zaczęłam ją czytać, miałam smutne wrażenie, że ta biedna autorka marnuje sobie życie, nieustannie sprzątając. Co drugą stronę opisuje ona, jak to od piątego roku życia sprząta (ewentualnie myśli nad organizowaniem i układaniem rzeczy). I choć przez całą książkę to powtarza, na końcu znajdujemy zdanie, że jeśli myślimy, że całe życie trzeba sprzątać, to jesteśmy w błędzie. Martwię się, że ta dziewczyna obudzi się pewnego dnia i zrozumie, że jej życie to jedno wielkie sprzątanie.
Obawiam się też, że autorka ma już pewną obsesję. Przy takich zdaniach jak:
"To konkretne ubranie spełniło swoje zadanie i możesz ze spokojem powiedzieć: <<Dziękuję, że dałaś mi radość, kiedy cię kupiłam>> lub <<Dziękuję, że nauczyłaś mnie, co do mnie nie pasuje>> i puść je wolno" lub "Czynność składania nie tylko pozwala na zmniejszenie objętości ubrań. To wyraz troski, miłości i docenienia ubrań, które wspierają cię w realizacji planów życiowych. Składając ubrania, powinniśmy włożyć w to nasze serce i podziękować im za ochronę naszego ciała. Składanie upranych i wysuszonych ubrań to także okazja, żeby dokładnie się im przyjrzeć. (...) Składanie to jak rozmowa z własną garderobą" poważnie zastanawiałam się, czy autorki coś nie opętało.
Pewności nabrałam przy rozdziale o książkach. Marie Kondo twierdzi bowiem, że jeśli człowiek kupuje książki i one stoją na półkach nieprzeczytane, to już się NIGDY ich nie przeczyta. I należy je WYRZUCIĆ. Jeśli dojdzie się jednak do wniosku, że daną książkę chętnie by się przeczytało, trzeba ją kupić jeszcze raz i tym razem OD RAZU PRZECZYTAĆ.
Twierdzi też, że im mniejszy księgozbiór, tym lepiej.
W trakcie tego rozdziału miałam trzy zawały, ale pozbierałam się i czytałam dalej.
Czy czas poświęcony na tę lekturę był zmarnowany? Nie do końca, ponieważ wczoraj cały dzień sprzątałam i wyrzucałam niepotrzebne rzeczy, więc jednak mnie trochę natchnęło i zmotywowało do sprzątania. A w zasadzie tylko tego oczekiwałam od tej książki.